wtorek, 22 września 2015

Podział majątku. Co i do kogo należy po rozwodzie?



Orzeczenie rozwodu powoduje ustanie wspólności majątkowej małżeńskiej. Jednak do momentu podziału majątku, jest on wciąż współwłasnością obojga małżonków.
Najprościej jest zawrzeć stosowną umowę z małżonkiem. Jednak w praktyce rzadko dochodzi do wypracowania kompromisu przez byłych małżonków i wtedy podział majątku musi nastąpić w sądzie. Rozstrzygnięcie o podziale majątku może być zawarte w wyroku rozwodowym. Jednak, aby to było możliwe, podział majątku nie może powodować nadmiernej zwłoki w postępowaniu rozwodowym. Zwykle taka alternatywa jest możliwa jedynie wtedy, gdy małżonkowie mają już wypracowane jakieś porozumienie w kwestii co i do kogo ma należeć. Jeśli natomiast nie ma porozumienia, podziału majątku trzeba będzie dokonać w odrębnym postępowaniu sądowym.
Podział majątku wspólnego może oznaczać fizyczny przydział poszczególnych rzeczy (nieruchomości i ruchomości np. żonie przydzielone zostaje mieszkanie wraz z wyposażeniem, a mąż zabiera samochód i działkę. Możliwe jest też przydzielenie prawa do majątku jednemu małżonkowi z obowiązkiem spłaty drugiego. Trzecim rozwiązaniem jest sprzedaż poszczególnych składników i podział uzyskanych w ten sposób pieniędzy.
Jeżeli małżonkowie zajmowali wspólnie mieszkanie lub dom, sąd w wyroku rozwodowym orzeka również o sposobie korzystania z niego. Na zgodny wniosek małżonków może zdecydować, że mieszkanie zostanie podzielone między obie strony, albo przydzielone tylko jednej, jeżeli druga wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zastępczego. Orzekając o wspólnym mieszkaniu sąd musi brać pod uwagę przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej. Trzeba jednak pamiętać, że w wyjątkowych sytuacjach sąd może również przyznać mieszkanie tylko jednemu małżonkowi i orzec eksmisję drugiego. Jest to możliwe wówczas, gdy jedno z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.
Kłopoty w praktyce wywołuje sytuacja, gdy majątek – najczęściej dom lub mieszkanie – został nabyty przed powstaniem wspólności majątkowej. Rozwód nie musi oznaczać, że jedno z byłych już małżonków musi opuścić zajmowane dotychczas lokum. I to mimo, że nieruchomość była nabyta przed ślubem i stanowi majątek osobisty tego małżonka, który ją nabył. Sytuacja taka nie pozbawia drugiego małżonka prawa do korzystania z lokalu w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Tak samo sprawa ma się z przedmiotami i urządzeniami gospodarstwa domowego.
W wyroku rozwodowym sąd może ograniczyć prawo własności do mieszkania przysługującego tylko jednemu z małżonków. Już od lat pozwalają na to orzeczenia Sądu Najwyższego. Dlatego rozstrzygnięcie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania może dotyczyć każdego mieszkania, którym oboje małżonkowie faktycznie dysponują w chwili orzekania o rozwodzie.
Dotyczy to zarówno mieszkania, którego tytuł prawny przysługuje obojgu, jak i takiego, którego tytuł ma jedno z nich. Na przykład jeśli w chwili orzekania rozwodu małżonkowie wciąż zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku ustali sposób, w jaki będą z niego korzystać. Jeśli więc była żona nie ma dokąd się wyprowadzić, a na dodatek to jej sąd przyznał opiekę nad dzieckiem, to były mąż będzie musiał znosić jej obecność we własnym mieszkaniu – przynajmniej prze jakiś czas.
Sąd podzieli przestrzeń lokalu na taką, z której będą korzystać oddzielnie i na wspólną (najczęściej jest to kuchnia i łazienka).     

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza