poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Zginęli szlachetni ludzie, którzy walczyli o nasze wspólne dobro…

To co wydarzyło się w Smoleńsku wydaje się być czymś naprawdę ponadnaturalnym. Tragedia ta tak mocno obfituje w symbolikę, że jest w stanie poruszyć nawet najbardziej obojętną wyobraźnią.
W tragedii tej zginęło tak wielu ludzi. Bez znaczenia kim byli, byli przede wszystkim ludźmi. Jednak przytłaczające jest to, że w jednym czasie zginęło tak wielu ludzi, którzy poświęcali siebie, swój czas, czas swoich rodzin oraz swoje serca, aby nam wszystkim było kiedyś lepiej. Niezłomni w swoich charakterach i niezmiernie pracowici, przedkładający dobro wszystkich, którzy na nich liczyli nad swoje własne korzyści.
Wśród ofiar tragedii każdy ma osobę, której śmierć najbardziej go dotknęła, kogoś kogo znał osobiście lub zetknął się choć na chwilę. Nas osobiście dotknęła najbardziej śmierć naszej koleżanki mecenas Joanny Agackiej-Indeckiej. Znakomitego adwokata, Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, najmłodszego Prezesa w dziejach Adwokatury Polskiej, drugiej kobiety na tym stanowisku. Znakomitej osoby, która mimo pełnionej funkcji oraz wpływów była zwykłym człowiekiem, adwokatem, osobą którą spotykaliśmy w pokoju adwokackim. Żal, że już nie ma jej wśród nas. I ta świadomość… poleciała tam nie dla siebie, poleciała tam dla nas. Walcząc o całą adwokaturę polską. Nigdy nie zapomnimy tego co dla nas zrobiła.
Każdy Polak w tej tragedii stracił dwóch Prezydentów Rzeczpospolitej Polskiej. Prezydenta Kaczyńskiego oraz Prezydenta Kaczorowskiego. Tego ostatniego miałem okazję poznać osobiście i spędzić z nim trochę czasu na rozmowie. Została tylko wspólna fotografia…i żal! Trudno wyrazić słowami to co się czuje myśląc o tym co się stało. Chwila zadumy jest tu jedyną słuszną reakcją. Pamiętajmy o nich wszystkich.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza